Samobójstwo z pomocą lekarza

Skrzynka winietowa Wywiad audio
Wywiad z dr. Margaret Somerville i Nikola Biller-Andorno o swoich poglądach na temat samobójstwa wspomaganego przez lekarza. (20:45) Pobierz
John Wallace jest 72-letnim mężczyzną z przerzutowym rakiem trzustki. W chwili rozpoznania rak przerzuty do regionalnych węzłów chłonnych i wątroby. Był leczony paliatywną chemioterapią, ale choroba nadal postępowała. Ostatnio stał się żółtaczką i ma niewielki apetyt. Na bieżąco odwiedza lekarza paliatywnego i pracownika opieki społecznej. Jego ból brzucha jest teraz dobrze kontrolowany za pomocą wysokich dawek narkotyków, ale narkotyki spowodowały zaparcia. Oprócz wizyty pracownika socjalnego odwiedza także psychologa, który pomaga mu poradzić sobie z chorobą.
Pan Wallace jest żonaty z żoną, Joyce, od 51 lat, mają troje dzieci i sześcioro wnucząt. On i jego żona mieszkali w Salem w stanie Oregon przez ostatnie 23 lata, a większość jego rodziny mieszka w pobliżu. Rozumie rokowanie choroby i nie chce spędzać ostatnich dni cierpienia ani nie reagować. Omawia swoje pragnienie eutanazji z żoną i członkami rodziny i oferuje mu wsparcie. Następnego dnia dzwoni do swojego lekarza i prosi o informacje na temat samobójstwa wspomaganego przez lekarza.
Możliwości leczenia
Czy wierzysz, że pan Wallace powinien być w stanie otrzymywać leki od swojego lekarza? Które z poniższych podejść do szerszej kwestii uważasz za stosowne? Oprzyj swój wybór na opublikowanej literaturze, własnych doświadczeniach i innych źródłach informacji.
Aby pomóc w podejmowaniu decyzji, każde z tych podejść jest bronione w następujących krótkich esejach przez ekspertów w tej dziedzinie. Biorąc pod uwagę twoją wiedzę o pacjencie i punktach ekspertów, którą opcję wybrałbyś? Dokonaj wyboru i zaoferuj swoje komentarze w.
Opcja 1: Samobójstwo w akcie lekarza nie powinno być dozwoloneOpcja 2: Samobójstwo w akcie lekarza powinno być dozwoloneOpcja 1Opcja 2
opcja
Samobójstwo w akcie lekarza nie powinno być dozwolone
J. Donald Boudreau, MD, Margaret A. Somerville, AuA (pharm.), DCL
Zdajemy sobie sprawę, że pacjent w sytuacji pana Wallace a jest w stanie żalu. Doceniamy jego pragnienie bycia zdrowym umysłem pod koniec jego życia i nie musimy cierpieć, gdy zbliża się śmierć. Dostrzegamy również obowiązki lekarzy w zakresie szanowania odmowy leczenia pacjenta, łagodzenia bólu i cierpienia oraz opieki paliatywnej. Uważamy jednak, że sztuka leczenia powinna zawsze pozostać w centrum praktyki medycznej, a rola uzdrowiciela polega na zapewnieniu pacjentom nadziei i odnowionych aspiracji, jednak wątłych i tymczasowych. W sferze opieki paliatywnej istnieje dobrze znany paradoks, że można umrzeć jako uzdrowiony.1 Lekarze mają obowiązek podtrzymywania świętej, uzdrawiającej przestrzeni – nie niszczenia jej. Dlatego lekarze muszą wysłuchać prośby pana Wallace a o śmierć, ale nigdy jej nie wykonywać.
Zwolennicy samobójstwa wspomaganego przez lekarzy uzasadniają swoją pozycję poprzez umieszczenie wartości indywidualnej autonomii ponad wszelkimi innymi wartościami i względami etycznymi. Udzielenie absolutnej pierwszeństwa indywidualnej autonomii prowadzi do przekroczenia konkurencyjnych wartości, ochrony i potrzeb i ignoruje szkodliwe skutki dla innych ludzi, instytucji społecznych (w szczególności dla personelu medycznego) i dla ogółu społeczeństwa.
Zezwolenie na samobójstwo wspomagane przez lekarza tworzy śliskie zbocze, które nieuchronnie prowadzi do rozszerzonego dostępu do wspomaganych interwencji samobójczych – i nadużyć. Zwolennicy eutanazji zaprzeczają istnieniu śliskich zboczy, argumentując, że ograniczenia prawne i zabezpieczenia administracyjne skutecznie zapobiegają im. Ale dowody są wyraźnie przeciwne, jak stwierdził niedawno High Court of Ireland. Podtrzymując konstytucyjność zakazu samobójstwa, sędziowie napisali: . . . fakt, że liczba spraw LAWERA (tzw. life-ending act without explicit request ) pozostaje uderzająco wysoka w jurysdykcjach, które zliberalizowały swoje prawo w sprawie pomocy dla samobójców. . . mówi sama za siebie o zagrożeniach. 2 Społeczności wrażliwe w naszych społeczeństwach – osoby starsze i słabe oraz osoby niepełnosprawne lub śmiertelnie chore – postrzegają siebie jako zagrożone.3 Lekarze nie mogą być świadomi tego poważnego niebezpieczeństwa.
Wiele aspektów lekarza-samobójcy narusza wieloletnie normy etyczne lekarzy. Na przykład w rocznym raporcie z 2011 r. Dotyczącym aktu zgonu z godnością w Oregonie widać, że lekarze byli obecni na mniej niż 10% przypadków zgonów z asystą . 4 Dlaczego mogą chcieć odłączyć się od tego, co zrobili? Być może mają moralną intuicję, która celowo ułatwia lub powoduje śmierć jest błędna
[przypisy: kardiolog Wrocław, leczenie niepłodności, psycholog poznań ]